W Bydgoszczy powalczymy o pierwsze, wyjazdowe zwycięstwo

Trzecie z rzędu wyjazdowe spotkanie Energa Basket Ligi, a 22. w ogóle, rozegra w piątek 15 stycznia HydroTruck Radom. Tym razem przyjdzie się zmierzyć z coraz groźniejszym zespołem Enea Astoria Bydgoszcz, który po wyraźnej wygranej z Legią Warszawa, zgłasza aspiracje udziału w rundzie play-off. Radomianie będą starali się nieco pokrzyżować te plany.

HydroTruck wciąż szuka wyjazdowego triumfu. Ostatnie nie udało się w Toruniu, nie udało się w Lublinie, szczęśliwi bylibyśmy, gdyby udało się w starciu z Astorią. To zadanie nie mniej trudne niż poprzednio, ale przecież nie niemożliwe. Nasi koszykarze bardzo mocno pragną tego zwycięstwa, na pewno nie mniej niż właściciele, zarząd, sponsorzy i kibice klubu.

Jak już wspomnieliśmy, zadanie będzie naprawdę trudne, bo mimo iż Astoria zajmuje miejsce w dolnej połówce tabeli, to ma ciekawą drużynę i może być groźna dla najlepszych. Pokazał to wspomniany mecz z Legią, w którym bydgoszczanie zdominowali w pewnym momencie stołecznych i wygrali zasłużenie. Znów błysnął rozgrywający Corey Sanders, a z bardzo dobrej strony pokazali się podkoszowi: doskonale nam znany center Adrian Bogucki oraz silny skrzydłowy Tomislav Gabrić. A w zespole są jeszcze przecież doświadczeni: Michał Chyliński, Michał Aleksandrowicz, Paulius Dambrauskas, pozyskany niedawno Amerykanin Zane Waterman, czy też młodzi-gniewni: Michał Krasuski i Jakub Nizioł. Ta mieszanka rutyny z młodością stała się wybuchowa przeciwko Legii, dobrze byłoby teraz słumić ten sportowy pożar w zarodku.

Na pewno dobrą informacją płynącą z obozu HydroTrucku jest fakt, że wszyscy gracze są w pełni zdrowi i jeśli nie wydarzy się coś niespodziewanego, wszyscy będą mogli wystąpić w piątkowym meczu, w Bydgoszczy. Po pięciu porażkach z rzędu, morale zespołu nie jest na najwyższym poziomie, ale chęci do pracy i pokazania, że i nasza ekipa ma możliwości wygrywania, wciąż są niemałe.

Kluczowe w naszym przypadku jest eliminowanie niewymuszonych strat, zarówno przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy, jak i przy kontrach. Czekamy też niecierpliwością aż “odpalą” nasze strzelby, bo przecież powszechnie wiadomo, że jak graczom z Radomia zaczną wpadać “trójki”, to ten zespół jest trudny do zatrzymania. Mocno liczymy, że powyższe ziści się już w Bydgoszczy! 

ENEA ASTORIA BYDGOSZCZ – HYDROTRUCK RADOM, piątek 15 stycznia godz.  17:30
Transmisja w Polsacie Sport Extra