Po starciu z mistrzem Polski i aktualnym liderem Energa Basket Ligi – Enea Zastalem BC Zielona Góra, zespół HydroTrucku Radom czeka pojedynek z wiceliderem – WKS Śląskiem Wrocław. Skala trudności w tej konfrontacji może być nawet większa, bo dojdzie do niego na terenie przeciwnika. A ekipa z Dolnego Śląska dawno nie była tak mocna jak obecnie i celowanie w pozycję medalową na koniec sezonu wcale nie jest mrzonką.
Drużyna Śląska na pewno jest objawieniem obecnych rozgrywek Energa Basket Ligi. Już wcześniej uważana była za dość solidną, ale teraz to już czołowa ekipa w Polsce, pełną gębą. Na pewno duży wpływ na taką postawę zespołu z Wrocławia ma osoba trenera Olivera Vidina, która zaczął pracę już w poprzednim sezonie, odpowiadał też za budowę obecnego składu.
Może nie od razu, ale we Wrocławiu trafiono z doborem zagranicznych graczy. O obliczu Śląska decyduje świetny rozgrywający z Serbii Strahija Jovanović oraz Amerykanie: Kyle Gibson i Elijah Steward. Są jeszcze wartościowi podkoszowi: Ben McCauley (USA) i Ivan Ramljak (Chorwacja), ale obaj nie mogą występować ze względu na kontuzje.
Bardzo fajnie wygląda też polska rotacja w kadrze Śląska, w której coach Vidin lubi dawać szanse młodym zawodnikom. Życiowy sezon rozgrywa Aleksander Dziewa, ale swoje minuty mają też choćby: Mateusz Szlachetka, Szymon Tomczak czy Jan Wójcik. A jest przecież jeszcze doświadczony Michał Gabiński.
WKS jest mocny jako zespół i gołym okiem widać, że wewnątrz niego panuje świetna atmosfera. Ta przekłada się na wyniki, a wyniki rzecz jasna przekładają się na świetną atmosferę. Nic dziwnego, że wicelider ze stolicy Dolnego Śląska jest murowanym faworytem starcia z HydroTruckiem.
– O korzystny rezultat będzie piekielnie ciężko, ale z drugiej strony, we Wrocławiu naprawdę nie mamy nic do stracenia. Nie jest żadną tajemnicą, że jeśli przez cały mecz zafunkcjonowałaby nasza najsilniejsza broń, czyli rzut z dystansu, jesteśmy w stanie powalczyć z każdym. Oczywiście przeciwko Śląskowi trzeba też wznieść się na wyżyny defensywne, ograniczyć straty i generalnie zagrać lepiej niż zwykle, ale nie jest powiedziane, że taki mecz właśnie przed nami. Trzeba wierzyć! – podkreśla Piotr Kardaś, prezes HydroTruck Sport SA.
WKS ŚLĄSK WROCŁAW – HYDROTRUCK RADOM, poniedziałek 8 lutego, godz. 17:30
Transmisja w Polsacie Sport Extra