Zwycięstwo nad Anwilem Włocławek to zawsze duża sprawa!

Drugą wygraną z rzędu zanotował HydroTruck Radom, pokonując tym razem u siebie Anwil Włocławek. – Ta wygrana naprawdę cieszy, bo bez względu na kłopoty Anwilu, pojedynki z tym zespołem zawsze są prestiżowe, a Anwil wciąż pozostaje marką w Energa Basket Lidze – podkreśla trener Truckersów Robert Witka.

W tym spotkaniu mogliśmy zagrać na względnym luzie, bo już tydzień wcześniej zapewniliśmy sobie utrzymanie w najwyższej klasie koszykarskich rozgrywek w Polsce. Wszystkim zależało jednak bardzo na pokonaniu utytułowanego rywala i choć dwie pierwsze akcje meczu należały do niego, potem nastąpiła seria naszych graczy. Jak już objęliśmy prowadzenie, nie oddaliśmy go do końca pojedynku. Kontrola zwycięstwa była w naszym wykonaniu pełna.

Bardzo dobrze w mecz wszedł w ofensywie Dayon Griffin, który zresztą, finalnie został najlepszym strzelcem zespołu. Tradycyjnie, swoją robotę dobrze wykonywał Jabarie Hinds, choć na nim skupiła się głównie obrona Anwilu, więc Amerykanin częściej uruchamiał swoich kolegów. Świetnie spisywał się, będący ostatnio w rewelacyjnej formie, Roberts Stumbris. Nie punktowali: Filip Zegzuła i Marcin Piechowicz, ale ich rola w zespole, również defensywna, jest nie do przecenienia.

Brawo drużyna!

HYDROTRUCK RADOM – ANWIL WŁOCŁAWEK 70:64 (21:19, 22:13, 13:13, 14:19)
HydroTruck: 
Griffin 18 (2), Hinds 17 (2), Stumbris 13 (3), Ostojić 7, Zegzuła 0 oraz Prahl 8, Zalewski 4, Wall 3 (1), Piechowicz 0, Lewandowski 0.
Anwil:
Radić 15, Jerrells 7 (1), Zamojski 7 (1), Washington 6, Mielczarek 6 oraz Dykes 18, Janiak 3 (1), Tomaszewski 2, Komenda 0.