Najdalszy i ostatni wyjazd w Energa Basket Lidze

Już w środę 17 marca, HydroTruck Radom rozegra swój ostatni mecz wyjazdowy w tym sezonie Energa Basket Ligi. Gospodarzem starcia będzie King Szczecin, który dokonał wielkich transferów, żeby wreszcie sięgnąć po medal Polskiej Ligi Koszykówki. Będący w gazie Truckersi chcą pokazać w portowym mieście, że w końcówce fazy zasadniczej rozgrywek, są w stanie rywalizować jak równy z równym i z takimi gigantami budżetowymi.

Odpoczynku po ostatnim triumfie nad Anwilem Włocławek nie było za wiele, tym bardziej, że radomianie ruszają w najdłuższą w sezonie trasę. Do Szczecina jest sporo ponad 600 km, co oznacza niemal cały dzionek w autokarze, ale dobrze, że tę podróż, nasza drużyna odbędzie już bez zbędnego stresu, bo jak wiadomo, HydroTruck i w przyszłym sezonie wystąpi w Energa Basket Lidze.

– Do meczu też przystąpimy bez obciążeń i to może być naszym atutem. Nie ulega wątpliwości, że to King jest faworytem tego pojedynku, ale my nie mamy absolutnie nic do stracenia, a wiadomo, że grając z pewną swobodą, często można zdziałać znacznie więcej – podkreśla prezes HydroTruck Sport SA Piotr Kardaś.

Zespół ze Szczecina rzeczywiście jest bardzo mocny, a już same gabaryty jego centrów – Macieja Lampe i Adama Łapety, mogą budzić oczywisty respekt. Tyle, że obaj częściej leczą ostatnio urazy niż występują na parkiecie i wątpliwe jest, żeby zagrali właśnie przeciwko radomianom. King ma jednak taką głębię składu, że i bez wspomnianych wieżowców radzi sobie znakomicie. 

Liderem punktowym jest ostatnio Rodney Purvis, ale właściwie każdy ze szczecińskich graczy może wziąć ciężar gry na siebie. Cleveland Melvin, Tookie Brown, Michael Fakuade, czy Polacy: Paweł Kikowski, Jakub Schenk, Mateusz Zębski, Dominik Wilczek, Mateusz Bartosz, Wojciech Czerlonko to gracze, którzy bardzo wiele mogą dać swojej drużynie. 

 HydroTruck chce jednak i potrafi walczyć. I na to przede wszystkim liczymy!

KING SZCZECIN – HYDROTRUCK RADOM, środa 17 marca, godz. 17:30