Udany, ostatni akord sezonu 2020/2021 Energa Basket Ligi!

HydroTruck Radom przypieczętował bardzo dobrą końcówkę sezonu 2020/2021 Energa Basket Ligi, niezagrożonym zwycięstwem nad Asseco Arką Gdynia. Teraz koszykarzy czeka chwila przerwy, potem roztrenowanie, a klubowi włodarze już wytrwale pracują nad tym, że najbliższy sezon był lepszy, a przede wszystkim spokojniejszy od tego właśnie zakończonego.

Przewaga HydroTrucku w tym meczu nie podlegała dyskusji, ale spotkanie do łatwych nie należało. Oba zespoły grały falami, przez moment w trzeciej kwarcie prowadzili nawet gdynianie, to jednak radomianie sprężali się w newralgicznych sytuacjach i z łatwością zdobywali kolejne punkty.

Przed pojedynkiem okazało się, że nie może w nim zagrać Roberts Stumbris, co znacznie zawęziło radomską rotację, ale potem okazało się, że Łotysza godnie zastąpił Aleksander Lewandowski. Dobrze zaprezentowali się też gracze wchodzący z ławki: Daniel Wall, Jakub Zalewski, Marcin Piechowicz. A, że swoje już wcześniej robili: Jabarie Hinds, Dayon Griffin, Danilo Ostojić i Filip Zegzuła, HydroTruck praktycznie przez całą konfrontację był kilka punktów z przodu.

 – Bardzo zależało nam na zwycięstwie w tym ostatnim pojedynku i to zrealizowaliśmy, za co dziękują moim graczom. Utrzymaliśmy ekstraklasę w Radomiu, co było celem nadrzędnym w tym trudnym sezonie. Wielkie słowa podziękowania należą się właścicielowi Zbigniewowi Sitkowskiemu i prezesowi Piotrowi Kardasiowi, którzy wielokrotnie stawali niemal na rzęsach, żebyśmy w ogóle mogli funkcjonować – podkreślał po meczu trener HydroTrucku Robert Witka.

HYDROTRUCK RADOM – ASSECO ARKA GDYNIA 84:73 (23:17, 22:21, 18:23, 21:12)
HydroTruck:
 Hinds 18, Griffin 15 (3), Ostojić 14, Lewandowski 10 (1), Zegzuła 2 oraz Wall 12 (2), Zalewski 8 (2), Piechowicz 3 (1), Prahl 2, Domański 0. 
Asseco Arka:
Vragović 14 (3), Kowalczyk 13 (2), Szubarga 9 (1), Dylewicz 7 (2), Witliński 0  oraz Perzanowski 20 (1), Kobel 4, Kaszowski 2, Nowicki 0.