Enea Zastal BC Zielona Góra to hegemon obecnego sezonu Energa Basket Ligi i siłę tę potwierdził w starciu z naszym zespołem – HydroTruckiem Radom. Tanio skóry jednak nie sprzedaliśmy, napędziliśmy trochę strachu faworytowi na początku meczu, ale klasa, doświadczenie i umiejętności koszykarskie mistrza wzięły w końcu górę. Nam pozostało wyciągnięcie wniosków z tej nauki czerpanej od najlepszych.
Warto przypomnieć, że Zastal przyjechał do Radomia prosto po wielkim triumfie jakim było pokonanie mistrza Euroligi – CSKA Moskwa w ramach rywalizacji w lidze VTB. To pokazuje jak ogromną mocą dysponują zielonogórzanie, i że absolutna dominacja w Energa Basket Lidze, nie jest bynajmniej dziełem przypadku.
HydroTruck nie przestraszył się jednak utytułowanego rywala. Sygnał do ataku dał celną trójką Filip Zegzuła, a nasza ekipa grała naprawdę świetnie. Trzykrotnie zza łuku trafił jeszcze Dayon Griffin, raz Robert Stumbris, a udanie grą dyrygował Jabarie Hinds. Objęliśmy prowadzenie 10:2, a potem przewaga wzrosła do 10. punktów. Jeszcze na początku drugiej kwarty, po celnej trójce Daniela Walla wynik brzmiał 27:17, ale potem nasza ekipa miała coraz większe problemy ze sforsowaniem obrony przeciwnika, a ten otworzył się też w ofensywie.
Zastal szybko zniwelował przewagę, wykorzystywał swoją przewagę pod koszem, gdzie trudny do zatrzymania był Geoffrey Groselle, a swój chyba najlepszy mecz rozgrywał Cecil Williams. Zielonogórzanie zaczęli uciekać, a naszym graczom przydarzało się przy tym zbyt wiele prostych strat.
Mimo dużego dystansu, radomianie starali się nieco niwelować straty. Nie byli w stanie w pełni dotrzymać kroku przyjezdnym, ale walczyli na ile mogli. W samej końcówce swój absolutny debiut w Energa Basket Lidze zaliczył zaledwie 16-letni Jakub Domański, zdobył nawet punkty, stając się tym samym najmłodszym graczem w historii koszykarskiej ekstraklasy.
HYDROTRUCK RADOM – ENEA ZASTAL BC ZIELONA GÓRA 70:93 (24:17, 13:30, 17:24, 16:22)
HydroTruck: Griffin 18 (4), Hinds 13 (1), Stumbris 12 (2), Ostojić 8, Zegzuła 7 (1) oraz Wall 3 (1), Lewandowski 3 (1), Zalewski 2, Domański 2, Prahl 2, Tomaszewski 0, Piechowicz 0.
Zastal: Williams 22 (4), Groselle 16, Lundberg 14 (2), Put 5 (1), Richard 3 (1) oraz Freimanis 16 (1), Berzins 9 (1), Koszarek 6 (2), Traczyk 2, Porada 0, Siminski 0, Klocek 0.