Zaznacz stronę

Jechaliśmy do Gdyni z myślą o zwycięstwie. Niestety, życie napisało inny scenariusz… Pierwsza połowa mogła być optymistyczna, ale w drugiej gospodarze pokazali znacznie lepszą koszykówkę i zasłużenie zwyciężyli na własnym parkiecie. Podsumowanie meczu Asseco Arka Gdynia – HydroTruck Radom.

W Gdyni nie wystąpił Anthony Ireland. Nasz rozgrywający narzekał na ból w kolanie, który uniemożliwił mu wyjście na parkiet. Już w tym tygodniu stłuczenie skutecznie wyeliminowało go z intensywnych treningów. Miejmy nadzieję, że na mecz 12 marca z Polskim Cukrem Pszczółką Startem Lublin Anthony będzie gotowy do gry.

Czwartkowy mecz rozpoczął się od celnej trójki Ahmeda Hilla. Gospodarze odpowiedzieli bardzo szybko i kolejne trafienia należały do nich. Dłuższą chwilę graliśmy pod dyktando gdynian. Przewaga gospodarzy urosła w pewnym momencie do siedmiu punktów, ale po dobrych kilku akcjach zdołaliśmy tę przewagę zniwelować i po dziesięciu minutach na tablicy wyników widniał remis. W tej odsłonie dobre minuty zagrali wspomniany Hill, Mike Moore, Paweł Dzierżak i Danilo Ostojić, a swoje jedyne punkty w meczu zdobył Filip Zegzuła.

Drugą kwartę od celnego trafienia rozpoczęli gdynianie, jednak w kolejnych minutach udawało nam się nieznacznie odjeżdżać. W czternastej minucie meczu mieliśmy trzy punkty przewagi, a w kolejnych akcjach punktowały obie drużyny niemal identycznie. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy był remis, po 46. Wówczas to jednak gospodarze zanotowali ośmiopunktowy run, którym bez naszej odpowiedzi zakończyli pierwszą połowę.

Po przerwie mając nadzieję na dobrą grę, drużyna wróciła na parkiet. Niestety w trzeciej kwarcie nasza skuteczność drastycznie spadła. Do tego mnożyły się straty, które koszykarze z Gdyni zamieniali na punkty. Z minuty na minutę gospodarze odjeżdżali, a nasi zawodnicy nie byli w stanie dorównać im kroku. Trzecia kwarta praktycznie przesądziła o wyniku spotkania.

Ostatnia odsłona była bardzo wyrównana, ale nie przyniosło to żadnego pozytywnego wydźwięku. Gdynianie końcówką drugiej kwarty i trzecią osiągnęli tak wysoką przewagę, że w ostatniej mogli spokojnie kontrolować mecz. Kolejną potyczkę przegrywamy wysoko. Tracimy niemal sto punktów co jest bardzo złym sygnałem. Brak podstawowego rozgrywającego, który napędza atak drużyny odbił się bardzo na drużynie. Do końca sezonu jeszcze siedem konfrontacji i miejmy nadzieję, że te kolejne będą znacznie lepsze!

Najlepiej punktującym koszykarzem HydroTrucku był Ahmed Hill, zdobywca 16 punktów i 6 zbiórek. Mike Moore dołożył 15 i 5 zbiórek, a Danilo Ostojić zakończył mecz z dorobkiem 14 punktów i 9 zbiórek. W drużynie gości wyróżnił się Jacobi Boykins z 21 punktami.

Asseco Arka Gdynia – HydroTruck Radom 99:78 (26:26, 28:20, 25:14, 20:18)

Asseco: Boykins 21, Musić 16, Wołoszyn 13, Tomaszewski 12, Dylewicz 12, Durham 11, Wilczek 11, Hrycaniuk 3, Walkowiak 0, Kowalczyk 0

HTR: Hill 16, Moore 15, Ostojić 14, Lewandowski 11, Dzierżak 9, Kraljević 9, Zegzuła 3, Żmudzki 1, Zalewski 0, Okrutny 0