Bez trzech koszykarzy z wąskiej rotacji drużyna nie była w stanie wywieźć z Włocławka zwycięstwa. Mimo znakomitej pierwszej połowy, w ostatniej kwarcie zwyczajnie zabrakło sił naszym liderom… Podsumowanie meczu z Anwilem Włocławek.

Rywale chyba nie byli przygotowani na tak znakomite granie, jakim popisywali się nasi koszykarze od początku piątkowego spotkania. Z minuty na minutę nasz zespół zaskakiwał gospodarzy, przede wszystkim znakomitą defensywą, ale i bardzo dobrą dyspozycją w ataku. Po pierwszych dziesięciu minutach udało się wypracować sześciopunktową przewagę, przede wszystkim za sprawą obcokrajowców. W tym fragmencie Mike Moore, Anthony Ireland, Danilo Ostojić i Ahmed Hill grali wyśmienicie!

Niestety, Ahmed Hill do swojego dorobku zdołał dołożyć jeszcze tylko jeden punkcik w drugiej kwarcie, jednak pozostała trójka nie zwalniała tempa. Mimo, że Anwil wygrał drugą odsłonę, to na przerwę schodziliśmy z pięcioma oczkami na plusie. Kwadrans przerwy był jak na lekarstwo dla naszej drużyny. Wszak pamiętać należy, że graliśmy bez trzech kluczowych koszykarzy rotacji. Minuty odpoczynku przyczyniły się do dobrego początku drugiej połowy. Już po kilku akcjach było siedem punktów do przodu, a ostatecznie w tej kwarcie prowadziliśmy nawet jedenastoma oczkami, kiedy to w połowie trzeciej odsłony Mike Moore trafił za trzy. Kwarta ostatecznie zakończyła się naszą porażką i po trzydziestu minutach byliśmy już z tyłu przeciwnika…

Mimo znacznie przegrywanej “deski” udawało się defensywnie powstrzymywać rywali. Troszkę brakowało zastawienia, gospodarze bowiem “ukradli” nam aż 19 piłek z naszej tablicy! Ale nasza taktyka była ułożona w taki sposób, by jak najmniejszym nakładem sił wejść w ostatnią kwartę. To jednak nie do końca się udało, bowiem zawodnicy przed ostatnią odsłoną byli już mocno zmęczeni…

Po dwóch minutach gry Anwil miał już dwanaście oczek przewagi. Gdy miejscowi koszykarze sądzili już, że to koniec HydroTrucku, nastąpiło “przebudzenie mocy”. Nasi koszykarze ostatkiem sił doprowadzili do… remisu! Jednak przy stanie 76:76 siły na dobre opuściły nasze szeregi… Taki stan nastąpił na cztery minuty przed ostatnią syreną. Później punktowali już tylko rywale. W samej końcówce Mike Moore dorzucił ostatnią trójkę (6 na 6 w całym meczu!), jednak włocławianie w tym czasie zdobyli aż siedemnaście punktów… Niestety coach Mihailo Uvalin ponownie nie miał szerszej rotacji do grania, ale z pewnością zasługuje na pochwały za tak ułożony plan gry.

Śmiemy sądzić, że przy szerszej rotacji, z Filipem Kraljeviciem i Pawłem Dzierżakiem w składzie, dziś wywozilibyśmy z Włocławka cenne zwycięstwo. Tak się jednak nie stało i teraz musimy zrobić wszystko, by nasi koszykarze byli gotowi do świątecznego starcia w Słupsku, kiedy to w pierwszym meczu rundy rewanżowej zmierzymy się z Czarnymi. Ten mecz 26 grudnia o godzinie 19:30.

Anwil Włocławek – HydroTruck Radom 93:79 (15:21, 24:23, 26:18, 28:17)

Anwil: Bell 25, Petrasek 20, Mathews 19, Olesiński 10, Bojanowski 5, Szewczyk 5, Dimec 3, Łączyński 3, Woroniecki 3, Komenda 0, Bęben 0

HTR: Moore 28, Ireland 21, Ostojić 16, Hill 5, Lewandowski 4, Zalewski 3, Żmudzki 2, Wall 0

STATYSTYKI